ZalogujRejestracjaSzukaj Użytkownicy MedaleZaloguj się, by sprawdzić wiadomościGrupyStatystyki

Na forum.stronghold.net.pl wykorzystujemy ciasteczka. Jeśli jeszcze nie masz dość tego typu komunikatów, więcej informacji znajdziesz w Polityce Cookies. zamknij


Poprzedni temat «» Następny temat
[kampania] Krwawy Świt
Autor Wiadomość
Hunter 
Ciężkozbrojny


Gra w: Stronghold & Stronghold Crusader
Wiek: 21
Posty: 799
Skąd: Z forum.
Medale: Brak

Wysłany: 4 Sierpień 14, 16:54   [kampania] Krwawy Świt



Promienie zachodzącego, sierpniowego słońca okryły dwór króla Ziemowita. Z komnat zamczyska dochodziły dźwięki hucznej uczty na cześć przyjścia na świat królewicza Bolesława, pierworodnego syna władcy. Zjechało się nań prześwietne towarzystwo uczonych, artystów i rycerzy. Zabawa trwała do nocy. Gdy zalani sowicie pitnym miodem goście poczynali szukać gdziekolwiek miejsca spoczynku, napastnicy niczym cienie pojawili się w komnatach. W pół świadome towarzystwo nie wiedziało nawet, kiedy poderżnięto im gardła...


Rzecz dzieje się lat 20 po mordzie rodziny królewskiej i dostojników. Dotychczas z marnym skutkiem wielu śmiałków starało się zdobyć koronę, ale co następny samozwańczy książę panował coraz krócej i ze słabszym skutkiem. Zapanowało w końcu bezkrólewie; kraj podzielony został na sfery wpływów, w których dominację przejęły określone rody.

Ród Sosabowskich - jest to potężna rodzina magnacka, która swoją potęgę zbudowała na handlu. Kontrolują oni południowo-wschodnią część kraju, gdzie występują najżyźniejsze gleby i wszystkie porty morskie. Chociaż nie są wielką potęgą militarną, posiadają mnóstwo złota, za które najmują świetnie wyszkolonych najemników. Wszyscy okoliczni kniaziowie zaciągają u nich pożyczki, co Sosabowscy wykorzystują do poszerzania władzy i kontroli w regionie. Głową rodu jest Bohdan Sosabowski, zwany Wężem.

Członkowie rodu Bartosiewiczów natomiast posiadają tradycje wojskowe. W starym królestwie dzierżyli stanowiska hetmanów i wyższych oficerów. Nie są mistrzami zarządzania, ale zawsze dobrze sprawdzali się na polu walki. Podczas wojny domowej zdobyli poparcie większej części armii i zdobyli większą część kraju. Posiadają oni cały pas północnych gór oraz zachodnie i centralne wyżyny. Nie są to bogate rejony; większość ludzi mieszka na wsiach i zajmuje się hodowlą bydła, kóz, owiec i koni. Większość pieniędzy Bartosiewicze czerpią z wydobycia ród żelaza, które sprzedają na południe. Pomimo tego często brakuje im pieniędzy, z racji rozrzutności głowy rodu, Zbigniewa zwanego Wieprzem. Bartosiewicze korzystają z pożyczek Sosabowskich, co ci wykorzystują do częściowej kontroli ich poczynań.

Ród Wilkomirów podczas wojny domowej przyjął lojalistyczną postawę i pokrzyżował część zaborczych planów Sosabowskich, których obwinił za mord rodziny królewskiej. Z racji tego rody te nie pałają do siebie miłością. Ci drudzy utrudniają życie Wilkomirom, nakładając na ich towary wysokie cła i blokując sprzedaż części z nich, co przyczynia się do biedy panującej na ich terenach. Ród lojalistów posiada wschodnią część wyżyn i wąski pas morza, który jednak jest obfity w skały i klify i uniemożliwia stworzenie tu portu. Ludność tych terenów trudzi się w większości rolnictwem, myślistwem i rybactwem. Wilkomirowie sprzedają też dobrej jakości broń i sprzęt na wschód, gdzie kupują je bardziej prymitywne plemiona. Głową rodu jest młody Sieciech Wilkomir.

Akt I


-Panie! Złe wieści! - wpadł zdyszany posłaniec do komnaty Sieciecha.
-Cóż się stało? - odparł młody kniaź.
-Bunt na południu! Bandy wroga rozpełzają się po kraju. Wieść niesie, że to powstanie chłopskie. Udało mi się zobaczyć jedną grupkę - są to słabo uzbrojone oddziałki. Co więcej, ich cera i odzienie wydało mi się nietutejsze.
-Jesteś tego pewien?
-Tak mi się wydaje. Przepytałem paru uciekających stamtąd chłopów; żaden z nich nie słyszał o żadnym powstaniu i twierdzą, że napastnicy przybyli z zachodu.
-Pewnikiem ta żmija, Sosabowski chce oderwać od nas kolejny kawał ziem. Nie damy się im! Hetmanie!
-Tak, panie? - odezwał się Sambor, wierny sługa Sieciecha.
-Zwołaj wojsko.

W tym samym czasie wbiegł do komnaty kolejny człowiek z wieściami.

-Panie! Jestem wojem z drużyny twojego kuzyna Domana. Napadnięci zostaliśmy przez wrogów. Ciężko walczyliśmy, ale byli zbyt liczni. Kuzyn twój bohatersko przebił się przez zbójów i odciągnął większość z nich, ratując życie me i kilku innych ocalałych, którzy czekają na dziedzińcu. Jeżeli się pospieszysz, możesz go jeszcze uratować!
-Dajcie tym ludziom wszystkiego, czego potrzebują. Samborze! Nie mamy czasu do stracenia. Ty zajmiesz się mobilizacją armii; ja natomiast ruszam na pomoc Domanowi.
-Panie, pod bronią masz tu tylko grupę lekkozbrojnych rekrutów, którzy przeprowadzają ćwiczenia w koszarach. To zbyt mało.
-Wyboru nie mam.
Bóg z wami!


Rozdział I: Wojna na południu - Ratując Domana.




Cel misji:
Uratuj Domana przed wrogim pościgiem.
Obroń wioskę przed kontr-atakiem wroga.
Przejmij kontrolę nad resztą wiosek w okolicy.

Porażka:
Sieciech nie żyje.
Doman nie żyje.
Nie odbiłeś pozostałych wiosek przed upływem czasu.

-----------------------------------------------

-Sieciechu, dzięki ci za ratunek. - rzekł Doman.
-Nie dziękuj. Zrobiłbyś to samo. Czy masz dla mnie jakieś wieści? - zapytał Sieciech.
-Armią wroga dowodzi niejaki Szczur. Obwołał się ojcem ludu i ogłosił powstanie. Z tego co wiem, prawie nikt z naszych poddanych się do niego nie przyłączył. Dostał jednak posiłki, zapewne od Węża i teraz rabuje i pali wszystko po drodze. - wyjaśnił Doman, krztusząc się.
-Śpij teraz. Jesteś ranny.

-Panie Sieciechu, co teraz?
-Oswobodziliśmy część ziem, ale to nie wszystko. Czeka nas zapewne wojna. Nie ma czasu na powrót do stolicy; udamy się na wyżyny do najbliższej prowincji. Oddać trzeba mego kuzyna pod opiekę lekarzy. My natomiast musimy zająć się gromadzeniem zapasów broni i jadła. Oby Sambor za ten czas zdążył odeprzeć wroga.

Po pewnym czasie Sieciech wraz z drużyną dotarł do miasta Wolin, jednego z większych w prowincji. Okoliczne wzgórza zostały przejęte przez siły Szczura, jednakże nie odważyły się one do tej pory zaatakować miasta.

-Bogu dzięki, żeście przybyli. Te psubraty nie odważyły się nas zaatakować, zniszczyły jednak wszystkie kopalnie. Wieść niesie, że idą tu z potężną siłą. Masz do dyspozycji cały nasz skarbiec, panie, byle byś ich pokonał. - rzekł burmistrz miasta.
-Zrobię co w mej mocy. - rzekł Sieciech. - Wy natomiast zajmijcie się moim kuzynem i drużyną, mam tu wielu rannych, którzy zmęczeni są drogą.
-Miejscowi mnisi potrafią wyleczyć z najgorszych ran. Twoi ludzie i kuzyn będą za niedługo w pełni sił.

Rozdział II: Wolin - Zbierając siły.




Cele misji:
-Wytwórz 64 piki i 64 zbroje żelazne.
-Zbierz 300 bochenków chleba.

Porażka:
-Sieciech nie żyje.
-Nie zdobyłeś towarów przed upływem czasu.

-----------------------------------------------

W tym samym czasie Hetman Sambor w stolicy mobilizował armię i gromadził zapasy. Wtem zwiadowca przybiegł z wieściami:
-Główna armia Szczura zebrała się do kupy i zmierza w naszą stronę! Co robić?
-Armia jeszcze nie gotowa. Nie damy im rady na otwartym polu.
-Szykować stolicę do obrony? - rzekł jeden z oficerów.
-Nie. Zginie tu zbyt wielu ludzi. Musimy zorganizować obronę na przedpolach - rzekł Sambor - Przy odrobinie szczęścia będziemy mogli zwabić przeciwnika w naszą pułapkę - po jego poczynaniach mniemam, że Szczur nie grzeszy rozumem.

W międzyczasie do stolicy przybył list od Bohdana Sosabowskiego z kondolencjami z powodu wybuchu buntu na ziemiach Wilkomirów. Sambor wyrzucił list w płomienie zaraz po przeczytaniu.
-Na ciebie, gadzie, też przyjdzie kolej. Nie spocznę póki nie ujrzę twej głowy na palu.

Rozdział III: Ofensywa Szczura - Decydujące starcie.




Cele misji:
Zbuduj twierdzę, o której mury rozbije się główna armia Szczura.

Porażka:
Sambor nie żyje.

-----------------------------------------------

Sieciechowi udało oswobodzić północne prowincje spod ręki wojsk Szczura, a Sambor obronił się przed jego głównymi siłami. Rozbite wojska wroga zbierają się pod Kamieńcem - wysuniętą na zachód dawną siedzibą Domana, kuzyna Sieciecha, która padła ofiarą napastników jako jedna z pierwszych. Dzięki wspólnym wysiłkom Sambora i Sieciecha udało im się wystawić pokaźną armię.
-Jeżeli uda nam się zdobyć i utrzymać Kamieniec, wygrana będzie po naszej stronie. - rzekł Sieciech. - Do boju!

Rozdział IV: Kontratak - Bitwa pod Kamieńcem.




Cele misji:
Wydaj bitwę wojskom Szczura stacjonującym pod zamkiem.
Zdobądź i utrzymaj Kamieniec.

Przegrana:
Armia zostaje rozbita.
Nie udało się zdobyć Kamieńca.
Wróg odbił Kamieniec.

-----------------------------------------------

Epilog.
W pewnej ciemnej komnacie toczy się zażarta dyskusja. W powietrzu unosi się bojowa atmosfera.
-Jak mogłeś do tego dopuścić, że ci idioci stłumili powstanie? Dałeś naszym do rąk kamienie czy jak!?
-A ty mogłeś ruszyć dupsko i zrobić co trzeba, póki był czas. Ale zapomnijmy o tym. Teraz trzeba przedsięwziąć bardziej stanowcze kroki.



_________________
o/ -> KAMPANIA <- \o
 
 
Nidor 
Burżuj


Gra w: Stronghold i Stronghold Crusader
Wiek: 20
Posty: 155
Medale: Brak

Wysłany: 5 Sierpień 14, 19:44   

Tak więc pobrałem tę kampanię i zabieram się za ocenę pierwszej misji.

Krajobraz
Tu od razu rzucają się w oczy wykończenia gór. Głazy nie nachodzą na siebie przez co bardzo brzydko to wygląda. Staraj się kamienie układać tak jak robiliśmy to w naszej kampanii. Poza tym krajobraz jest dobry.

Rozgrywka
Musiałem dokładnie obejrzeć mapę zanim mogłem zagrać i spróbować wygrać co działa na duży plus. Trzeba przemyśleć od czego zacząć i czym się zająć w odpowiedniej chwili żeby zdążyć z czasem. Wygrałem dosłownie w ostatnich sekundach :D . Rzuciłem wszystko do ataku, żeby zdążyć i ledwo mi się to udało. Najtrudniejsze było zdobycie takie zdobycie wzgórza żeby nie stracić zbyt wielu żołnierzy, którymi następnie trzeba było bronić się przed atakami wroga.

Podsumowanie
Krajobraz trzeba trochę dopracować szczególnie te skały o których wspominałem. Rozgrywka bardzo ciekawa i dzięki ustawionemu czasowi emocjonująca ;)
 
 
Hunter 
Ciężkozbrojny


Gra w: Stronghold & Stronghold Crusader
Wiek: 21
Posty: 799
Skąd: Z forum.
Medale: Brak

Wysłany: 6 Sierpień 14, 17:32   

Rozumiem, o co chodzi z tymi skałami. W następnych misjach postaram się tego uniknąć. Ale o ile pamiętam, reszta map w tym akcie nie ma podobnie wykończonych zboczy gór (są bardziej łagodne, więc nie występują te "podniesienia" ;) ).

Co do rozgrywki - moim głównym celem było stworzenie szybkiej i efektownej misji, jak widać mi się to w miarę udało ;) . Też przeszedłem ją w ostatnim momencie, asekuracyjnie dodałem jednak jeszcze 1 miesiąc do czasu porażki. Na szczęście wyszło to w miarę zbalansowane.
_________________
o/ -> KAMPANIA <- \o
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | Template DarkMW created by razz