StrongholdNet - forum graczy Stronghold
Największe polskie forum o grach z serii Stronghold.

Hobby i zainteresowania - Królowie polscy

Fryzjer - 20 Styczeń 10, 18:53
Temat postu: Królowie polscy
Rzeczpospolita miała wielu władców. Jedni przysłużyli się krajowi bardziej, inni mniej, a jeszcze inni nam zaszkodzili. W tym temacie chciałbym, abyśmy porozmawiali nt. polskich monarchów.

Moim zdaniem mieliśmy bardzo mało dobrych królów. Za czasów piastowskich było ich chyba najwięcej: książę Mieszko I (niebędący nawet dzierżawcą korony) zjednoczył plemiona polskie pod jedną ,,banderą", dając początek naszemu państwu. Ponadto przyjął chrzest i zaczął chrystianizację naszych pogańskich ziem. Powstało pierwsze biskupstwo.
Jego syn, Bolek Chrobry, wzmocnił naszą pozycję na arenie międzynarodowej, rozszerzył granice kraju, wspierał misję chrystianizacyjną św. Wojciecha, zaprzyjaźnił się z Ottonem III (był to jedyny okres, kiedy przez krótki czas Niemcy i Polacy się ze sobą nie żarli). Na zjeździe gnieźnieńskim założono arcybiskupstwo i kilka biskupstw, rozszerzając wpływy chrześcijańskie. A rok przed śmiercią został koronowany i był pierwszym królem Polski, a nasze państwo urosło do rangi Królestwa.
Niestety, jego syn - Mieszko II Lambert (bodajże) - nie był już taki świetny. Pośpieszył się z koronacją królewską. Musiał walczyć z napastnikami niemieckimi, czeskimi i ruskimi. Próbował zorganizować najazdy na offenderów, jednak niestety poniósł liczne klęski. Stracił na pewien czas również władzę na rzecz braciszka Bezpryma, którego wygnał. Ów Bezprym właśnie zyskał poparcie Niemców, zaś trzeci z braci - Otton - poprosił o pomoc Rusów.
Kolejny z Piastów - syn Mieszka II - Kazik Odnowiciel musiał cały ten bałagan uprzątnąć. Jego panowanie minęło na stabilizacji kraju, zmianach ustrojowych oraz walkach o poszczególne prowincje kraju, które uniezależniły się bądź zostały stracone. Nie otrzymał niestety korony królewskiej, bowiem Polska była w tym okresie zbyt słaba (pierwszy kryzys ;) ).
Następni byli dwaj bracia, którzy kolejno zasiedli na tronach: Bolesław II i Władzio Herman. Pierwszy koronował się, jednak było to ciosem w stronę Niemiec. Wywołało to wojnę. Nasz król był świetnym strategiem i pokonał agresorów. Po jego śmierci na tron wbił Herman, który już taki dobry nie był.
Dwaj synowie Hermana: Zbigniew i Bolesław otrzymali po dzielnicy. Bolesław (młodszy) pokonał braciszka i przejął cały kraj. Znamy go jako księcia Bolesława III Krzywoustego. Jego panowanie upłynęło całkiem dobrze - rozszerzyliśmy granice, wzmocniliśmy kraj. Niestety, to co zrobił na koniec, miało katastrofalne skutki - mowa o statucie Krzywoustego dzielącym Polsce na dzielnice. Przez niego Polska została rozbita, a jej znaczenie i siła gwałtownie zmalały...
Potem ponad sto lat rozbicia dzielnicowego. Kraj chciał zjednoczyć Przemysł II, jednak zginął zabity przez skrytobójców. Przez chwilę na tronie polskich zasiedli przedstawiciele dynastii czeskiej - dwaj Wacławowie. A potem nastał Łokietek...
Udało mu się zjednoczyć kawałek Polski. Jego syn, Kazimierz Wielki (należący do czołówki najlepszych królów polskich) powiększył i wzmocnił kraj. Niestety, nie pozostawił męskiego potomka i dynastia Piastów odeszła od władzy.

Podsumowując: z piastowskich władców jako dobrych można wyszczególnić: księcia Mieszka I, króla Bolesława Chrobrego, księcia Kazimierza Odnowiciela, króla Bolesława II Śmiałego, Przemysła II, Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego. Reszta nie zapisała się jakoś szczególnie pozytywnie w historii Polski.


Krótkie rządy Andegawenów: Ludwik Węgierski i Jadwiga Andegaweńska. Ta ostatnia poślubiła Władysława Jagiełłę, przez co Jagiellonowie zasiedli na tronie polskim.
Król Ludwik nie był zły, jednak niestety wydał pierwszy przywilej szlachecki (aby szlachta zgodziła się na przejęcie tronu przez jego córkę). Jadwiga zaś była cudowną kobietą, o której opowiadać można by godzinami. Zaś Władysław Jagiełło toczył liczne walki z Krzyżakami (które wygrywał - pamiętamy bitwę pod Grunwaldem ;) ) oraz zaczął zacieśniać stosunki Polski z Litwą. Ten król zapisał się szczególnie pozytywnie w historii kraju. Niestety, aby cokolwiek zdziałać, musiał wydać 3 kolejne przywileje szlacheckie.
Jego syn - Władysław Warneńczyk długo nie porządził, gdyż zginął pod Warną podczas walki z Turkami. A zapowiadał się niegorzej od ojca.
Następny - Kazimierz Jagiellończyk (brat Władka) ostatecznie rozwalił Zakon Krzyżacki podczas wojny 13-letniej. Odzyskaliśmy wreszcie dostęp do morza! Wydał jeden przywilej szlachecki, aby arystokracja zgodziła się na nałożenie na nich podatków - jego krok zaczął już na poważnie kształtowanie się oligarchii magnackiej.
Rządy Jana Olbrachta to przede wszystkim jedno wydarzenie - statut piotrkowski, kolejny przywilej szlachecki. Jego brat, Aleksander, wydał natomiast konstytucję ,,nihil novi", która uwiązała ręce polskim monarchom.
Rządy ostatnich Jagiellonów - dwóch Zygmuntów - to przede wszystkim walka i zdobycie Inflant oraz zacieśnianie stosunków z Litwą. Zygmunt II August ostatecznie połączył Polskie i Litwę unią realną, tworząc Rzeczpospolitą Obojga Narodów.

A potem już tylko gorzej...

Jagiellonowie byli generalnie super, tylko zrobili dwie podstawowe złe rzeczy: po 1. gospodarka za ich czasów opierała się tylko i wyłącznie na zbożu, co było BARDZO złym pomysłem, a po 2. nadali szlachcie przywileje (mogli swoje zatargi z arystokracją rozwiązać w inny sposób). Za najlepszych uznałby tutaj Władysława Jagiełłę (wraz z Jadwigą rzecz jasna, jednak ona była kimś więcej niż królem - była świętą), Kazimierza IV oraz Zygmunta Augusta.



No i nadeszła elekcja. Królestwo Polskie rządzone było w tym czasie fatalnie, wszystko przez oligarchię magnacką... Król nie miał nic do gadki, a najbogatsza szlachta miała gdzieś Polskę.
Walezy zwiał, Batory walczył o Inflanty (jedyny chyba dobry król Polski za czasów wolnej elekcji, no może poza Sobieskim). Potem XVII wiek i Wazowie, potem Michał Korybut Wiśniowiecki, który się zachlał na śmierć, Sobieski z odsieczą wiedeńską... (o tym rozpisałem się w temacie ,,Rzeczpospolita w XVII wieku").
W XVIII wieku Polska chyli się ku upadkowi. Sasi na tronie Polski to porażka (znam nawet parę opowiadań nt. lenistwa drugiego z nich). Za ich czasów Rusy zakazały nam tworzenia większej armii niż 24k. (Rosja miała 400k, Prusy 200k., Austra 300k., więc nie dziwmy się rozbiorom...), a i tak nie było zwykle kasy nawet na 10k....
Ostatni - Stanisław August Poniatowski - sam nie wiem, jak go oceniać... Starał się, to najważniejsze. Ale niestety nic nie zdziałał. 3 rozbiory i Polska zniknęła z mapy, a Poniatowski wyjechał do Rosji i doczekał się tam spokojnej starości i śmierci...

Za wolnej elekcji wyszczególniłbym dwóch dobrych władców: Batorego i Sobieskiego. Reszta to dno...


Podsumowując: najwięcej dobrych władców mieliśmy za Piastów, ponieważ ta dynastia ogólnie zasiadła na tronie najwięcej razy. Za Jagiellonów Rzeczpospolita przeżyła swój ,,złoty wiek", a podczas elekcji chyliła się ku upadkowi.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group